www.autotransport.plEkonomiczny i wygodny
Testy samochodów

Ekonomiczny i wygodny

Renault Kangoo Express 1.5 dCi 90 KM z zabudową Renault Tech

15 marca 2019 r.   |  Cezary Banasiak

Przydatny na wiele sposobów, przeznaczony dla właścicieli i pracowników wszelkiego rodzaju warsztatów i firm usługowych, którzy potrzebują sprawnego dostawczaka z pojemną, ale niezbyt dużą przestrzenią bagażową i przy okazji poręcznego regału narzędziowego.

Renault Kangoo Express z zabudową firmową Tech (a w tle ruiny zamku w Kruszwicy, słynna Mysia Wieża).

Charakterystyczny wygląd Kangoo zawsze przyciąga uwagę, co dla jednych jest zaletą, drugich być może wadą. Niemniej na pewno trudno go pomylić z innym samochodem.

Tych świateł nie sposób pomylić z niczym innym - charakterystyczny wygląd Kangoo to dla wielu zaleta.

Testowany przeze mnie pojazd był dodatkowo czerwony i gdzie bym nie jechał - czy w mieście, czy poza nim, czy środkiem wioski - wzbudzałem spore zainteresowanie. W odróżnieniu od przeważnie białych lub srebrnych tego typu aut, stanowiłem nie lada ciekawostkę, a gdybym miał na nim reklamę jakąkolwiek, pewnie skoczyłaby sprzedaż. To taka wskazówka dla zainteresowanych "warsztatowców".

Kokpit Renault Kangoo Express.

Nieco o technikaliach. Silnik 1,5 dCi o mocy 90 KM jest dobrze znany wszystkim, którzy interesują się marką Renault. Wyposażony w technologię odzyskiwania energii i zatrzymywania silnika (funkcja Stop & Start) jest naprawdę oszczędny. Do tego zarazem dynamiczny, pozwalający na sprawne wyprzedzanie z dobrą prędkością. Według producenta spalający średnio 4,2-4,7 l/100 km, a według mojej "nie-laboratoryjnej" jazdy około 5,5 l/100 l, przy szybszej jeździe ekspresówką (choć ciągle w granicach przepisów) zbliżając się nawet do 7-7,3 l/100 km. Nadal jednak jest to stosunkowo niewiele, a zatankowanie do pełna pozwala na spokojne przejechanie 750-800 km.

Dobrze znany silnik Renault, diesel 1,5 dCi.

Na autostradzie (z wyłączonym trybem ECO) spalanie dochodziło w teście do 7,2-7,3l/100km. Ale spokojna jazda pozwala na zejście nawet poniżej 6l/100 km.

Ręczna skrzynia ma tylko pięć biegów. Jak wiadomo zawsze lepiej o ten jeden więcej, ale to właściwie kwestia przyzwyczajenia (lub dla niektórych kierowców przypomnienia) - jeździmy nieco dłużej na każdym przełożeniu. Podobała mi się także precyzja działania drążka.

Pięć biegów. Wystarczy?.

Warto wymienić zastosowane w Kangoo Express usprawnienia: czujniki cofania, tempomat i ogranicznik prędkości, mechanizm Stop & Start, system odzyskiwania energii podczas hamowania, EGR niskiego ciśnienia, aktywne termozarządzanie, optymalizację pracy na niestabilnym gruncie czy też funkcję wsparcia przy ruszaniu pod górę. Jeżeli chodzi natomiast o zabudowę to testowany model poza wspomnianym regałem na narzędzia, posiadał także antypoślizgową podłogę, dodatkową lampkę LED oświetlającą wnętrze "paki" oraz uniwersalną szynę do mocowania ładunków (obok standardowych uchwytów). Wszystko gotowe do pracy.

Praktyczny i jednak dość surowy regał - przydałyby się szuflady lub boksy.

Uniwersalna szyna do mocowania ładunku.

Nieco o komforcie. Cechą charakterystyczną samochodów marki Renault jest miękkie zawieszenie i dotyczy to nie tylko osobówek. W przypadku dostawczaka sprawdza się to doskonale, jakby specjalnie to uwzględniono na potrzeby dojazdów w różne mniej lub bardziej dostępne miejsca, choćby do małych miejscowości gdzie stan dróg ciągle pozostawia wiele do życzenia i o dziury w drodze nie jest trudno. Lekko, ale pewnie chodzący układ kierowniczy, dobra widoczność - wszystko to niewątpliwie podnosi komfort podróży.

Miękkie zawieszenie pomaga nie tylko na dziurawych drogach. Również wszelkie nieutwardzone łatwiej pokonać.

Podobnie na plus spora liczba schowków (w tym ten nad głową), ale z kolei na minus uchwyt na napoje obok drążka skrzyni biegów, w którym duża kawa albo termiczny kubek przy "położonym" hamulcu ręcznym po prostu się nie mieści. Równie irytujące było zaczepianie przeze mnie lewą stopą o krawędź plastikowej osłony nad pedałami. Widocznie posiadacze dłuższych nóg i większych stóp nie są brani do testów przedprodukcyjnych.

Praktycznych schowków jest sporo - w tym ten nad głową.

Kto wymyślił uchwyt na napój, z którego trudno skorzystać? "Leżący" hamulec ręczny uniemożliwia wstawienie większego kubka.

Nieco o multimediach (ale i o komforcie). Korzystnie wypada również system multimedialny (i nawigacja) z dotykowym ekranem (CD, Bluetooth, jeden port USB (ale niestety standardowy), wyjście "mały jack"), którego jednak, ze względu na odległość od kierownicy, można dosięgnąć jedynie na postoju (zapewne też o to mogło chodzić projektantom). Podczas odtwarzania muzyki/radia i jednoczesnego korzystania z nawigacji ekran bardzo praktycznie dzieli się na dwie części. To zawsze na plus. Oczywiście w testowanym aucie nawigacja nie wymaga (!?) aktualizacji - zatem trudno sprawdzić jej funkcjonowanie, gdy się jedzie np. wyjeżdżając z Warszawy na wschód obwodnicą, a komputer podpowiada zieloną trawę. Och. I znów trzeba się leczyć awaryjnym osprzętem (smartfonem, własnym uchwytem, najlepiej ładowarką do "zapalniczki"), tylko czy to wypada przy samochodzie tzw. "warsztatowym"? 

Bezdrożami, chociaż ekspresówką. Nawigacja, jak każde narzędzie, sprawdza się tylko gdy działa (czytaj: jest aktualizowana). Czy młotkowi wystarczy sam trzonek?

Zupełnie inną sprawą jest wyciszenie - poprzeczne relingi dachowe tego modelu już od ok. 70-80 km/godz. zaczynają "gwizdać", po czym dołącza do tego właściwie oczywisty w kabinie szum i gdy przy nieco mocniejszym wietrze zaczyna znosić, kołysać bryłę samochodu delikatnie na boki, można poczuć się jak na morskim rejsie. Wystarczy wtedy włączyć nieco głośniej jakieś kulturalne szanty i zakrzyknąć (bo i tak pewnie nikt nie usłyszy) "Ahoj, przygodo!". Swoją drogą system audio jest naprawdę przyzwoity i muzyki nie trzeba się wstydzić. Chyba, że ze względu na to jaki kierowca czy pasażerowie gatunek wybiorą.

Co ciekawe zdarza mi się czytać zarzuty co do obsługi w kierownicy sprzętu grającego (w tym telefonu połączonego Bluetoothem) w samochodach Renault i Dacia. Moim zdaniem to świetne rozwiązanie - pod prawą reką, pod kierownicą. Szybkość przyzwyczajenia do takiego rozwiązania objawiła się u mnie tym, że po kilku dniach jazdy "kangurem" i zamianie na inne auto, odruchowo zacząłem szukać manetek palcami prawej ręki. Dla mnie to optymalnie praktyczny pomysł, znacznie lepszy od przycisków pod prawym lub lewym kciukiem. Tak właśnie.

Manetki po prawej stronie, pod kierownicą. Dla mnie to intuicyjne rozwiązanie, lepsze od przycisków pod kciukiem.

Nieco o wymiarach. Renault Kangoo nie jest zbyt duże (są bezpośredni konkurenci o lepszych wymiarach), ale nie jest też zbyt małe. Cała gama Kangoo jest dostępna w trzech długościach: Compact, Express i Maxi do przewozów wielkogabarytowych lub z przedłużoną kabiną. Testowany to był oczywiście środkowy - Express. Mierzy on na długość łącznie 4,28 m. W środku "paki" użyteczne są: 1,48 m długości (przy podłodze 1,73 m), 1,2 m szerokości, 1,2 m wysokości i do 3 m3 objętości (oczywiście "golas", bo trzeba od tego odjąć niewielki, ale jednak zajmujący swoje regał). Ładowność Renault Kangoo Express dochodzi do 650 kg. 

Szerokość całkowita Kangoo Express to 1,829 m (a z rozłożonymi lusterkami 2,138 m).

Standardowo na przodzie są dwa miejsca, a trzy w opcji. Środkowe jest jednak dość wąskie, dlatego dłuższe podróże w trzy osoby są raczej mało wskazane. Za to dla dwojga miejsca jest dość, a fotele są bardzo wygodne.

Trzy miejsca z przodu dostępne są za dopłatą.

Nieco o finansach. Kangoo Express Komfort zaczyna się już od 56,8 tys. netto za wersję 1.5 dCi 75KM Compact. Testowany Express Pack Clim 1.5 dCi 90KM zaczyna się od 65,6 tys., ale z dodatkami w wyposażeniu to już wydatek dobrze ponad 80 tys.

Dane techniczne:

Typ silnika Diesel / dCi S&S
Cylindry / zawory 4 / 8
Pojemność skokowa (cm3) 1461
Moc (KM) 90
Maksymalny moment obrotowy (Nm / obr./min) 220 / 1750
Prędkość maksymalna (deklarowana przez prod.) 165 km / godz.
0-100 km/godz. w testach 14-14,5 s.
Spalanie na 100 km - w trasie i spokojnej jeździe 4,3 - 4,8 l (w testach 5,5 l)
Emisja CO2 w cyklu pełnym 112 g/km
Skrzynia biegów manualna 5-biegowa
Koła/felgi/opony testowanego auta 195/65 R15
Masa własna min./max. (kg) 1280/1430
Ładowność (kg) 650
Poj. bagażnika (l) - siedzenia rozłożone / złożone 522 / 1668
Deklarowana poj. zbiornika paliwa (l) 60
Teoretyczny możliwy zasięg na zbiorniku paliwa 1000 km (w testach ok. 850 km)
Średnica zawracania 10,7 m
















W ostatnim wydaniu PGT 21-22/2019 m.in.
ZOBACZ NASZĄ STRONĘ www.PGT.pl